Remont V4Y u "fachofca"

Paula
Posty: 2
Rejestracja: 1 miesiąc temu
Imię: Paula
Lokalizacja: Kraków
Województwo: Małopolskie
Moje auto: Espace III 1.9 dTi F9Q
Grand: Nie
Rok produkcji: 2007
LPG: Tak
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: Paula » 1 miesiąc temu

Uisem,proszę o kontakt na maila pauline_k@wp.pl w sprawie silnika.

mbt
Posty: 29
Rejestracja: 2 lata temu
Imię: ja
Województwo: -----
Moje auto: Zamierzam kupić
Grand: Nie
Rok produkcji: 2007
LPG: Nie
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: mbt » 1 tydzień temu

Dzień dobry

Z uwagi na temat niniejszego wątku przynajmniej pośrednio odnoszący się do firmy ELWIT, przedstawiam nasze własne stanowisko. Chcielibyśmy z własnej

strony wyjaśnić zaistniałą sytuację, której interpretację pozostawiam na forum.

W pierwszej kolejności wyjaśnić należy zarzut "oszukania o VAT". Zaznaczam, po raz kolejny, co w korespondencji smsowej i telefonicznej w trakcie ustaleń

(wiadomości 16.11.18, 07.12.18) zostało zaznaczone przynajmniej dwukrotnie. obecnie firma ELWIT (funkcjonująca w miejsce MBT) rozlicza się na ryczałcie,

zatem nie jest podatnikiem VAT. Ze sposobem rozliczania poprzez ryczałt można się zapoznać na podstawie ustawy z dnia 20 listopada 1998 r. o

zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne -

http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDe ... 9981440930. Naprawdę, próbowaliśmy wytłumaczyć, że przy rozliczeniu na ryczałt nie ma

możliwości wystawienia faktury VAT, bo VAT się nie pobiera. Kwota taka nie została pobrana, tym bardziej w sposób nienależny.
3.jpg
4.jpg
5.jpg
6.jpg
Jak wcześniej zauważono, średnia cena "rynkowa" remontu tego typu silnika wynosi ok. 12 000zł, natomiast zwracam uwagę, że podchodząc indywidualnie do

klienta i jego oczekiwań staramy się dawać możliwość przeprowadzenia remontu w niższej cenie. Nie obejmuje to jednak zewnętrznego odświeżania silnika.

Przecież nie w tym też cel, aby cały słupek wymalować, by lśnił na srebrno, jeżeli regeneracja wału i wymiana panewek nie będzie wykonana prawidłowo.

Zwracamy przy tym uwagę na specyficzny charakter wykonywania usługi naprawczej silnika - rzadko zdarza się, by naprawiać tylko jedno proste uszkodzenie -

zazwyczaj wiąże się z to z całym szeregiem usterek, uszkodzeń i części zużytych, o których w trakcie uzgadniania zakresu usługi nie było mowy. Nie miałoby

najmniejszego sensu praktycznego pozostawianie tego typu rzeczy jak pęknięty blok silnika, chyba że zdecydowanie jest to wolą klienta. Ale należy też liczyć

się z tym, że potwierdzanie woli przeprowadzania napraw wiąże się również z dalszymi kosztami. Firma podejmując się regeneracji nie zajmuje się przy tym

najprosztszym, ale często bardziej kosztownym "wymienianiem" każdego z elementów na nowe (poza elementami typowo zużywalnymi jak np uszczelki).

Regeneracja według wszelkich zasad sztuki to poprawa stanu istniejących elementów, metoda naprawcza polegająca na przywracaniu rzeczy do

wcześniejszego stanu, a nie wymiana całości na zupełnie nowy, odrębny element. I tak w braku odmiennych ustaleń nie ma czasu na wstrzymywanie za każdym

razem pracy całego stanowiska warsztatu, jeżeli klient wyraża w wymianie wiadomości oświadczenie „wymieniamy” czy "naprawiamy"(na dowód podaję

wydruki w załączeniu).
21.jpg
20.jpg
bczak 2.JPG
BACZAK 3.JPG
baczak 5.JPG
Bączak.JPG
Cała sytuacja z naprawą faktycznie wyglądała tak, że pracownik zaoferował własny blok silnika, który naprawiał, ze względu na stan bloku klienta, który miał być

objęty generalką, natomiast prezentował się jak na niżej załączonych zdjęciach - przedstawiamy dokumentację zdjęciową z naprawy wykonywanej na silniku

klienta i dokonywane uzgodnienia.
30.jpg
31.jpg
Zwracam również uwagę, że teflonowane są w warsztacie ścianki tłoków, a nie ich denka - zgodnie ze zdjęciem poglądowym poniżej.
40.jpg
Również w kwestii "różnokolorowych uszczelek" - przedstawiam poniżej zestaw uszczelek firmy PAYEN, jakie zastosowano w omawianym silniku i uprzejmie

pozostawiam do interpretacji.
50.jpg
W kwestii gwarancji uprzejmie wyjaśniam, że przepisy prawne nie nakładają na sprzedawcę bądź usługodawcę obowiązku udzielenia gwarancji, charakter jej

udzielenia jest dobrowolny. Gwarancja ustanawiana jest w drodze dobrowolnej umowy bądź oświadczenia, stanowi więc wyłącznie dodatkowe uprawnienie

uzyskiwane przez kupującego od wykonawcy. Przy czym przy specyfice wykonywania napraw samochodowych musi też w tym zakresie też pewna doza

zaufania do klienta, że nie będzie on np. przeciążał silnika w okresie docierania - gdy na samodzielne docieranie się zdecydował - czy regularnie zmieniał olej,

żeby cała praca nie poszła na marne.

W tym przypadku, klient bez przedstawienia chociażby zdjęć zgłaszanych wad, nie mówiąc już o udostępnieniu całego silnika celem właściwego rozpoznania

reklamacji, czy faktycznie jakakolwiek wada uniemożliwiająca jego funkcjonowanie wystąpiła, żąda niezwłocznego zwrotu całości pieniędzy, na podstawie

ubrudzenia silnika, gdy silnika ani nie wmontował, za to jak przyznaje, już dokonał pewnych ingerencji, wobec czego nie możemy także stwierdzić, czy

obluzowanie śrub nie nastąpiło w trakcie jego "inspekcji". Jednocześnie na zarzut "unikania kontaktu z klientem", zwracam uwagę,
że odpowiedzi sms czy msg były tez wielokrotnie, stale udzielane cały czas w toku ustaleń, oraz w próbie wyjaśnienia sprawy już po odbiorze silnika, kontakt był

stale utrzymywany, przynajmiej do momentu przejścia na drogę pism pocztowych. Na każde wniesione pismo terminowo została przesłana rzetelna odpowiedź

natomiast nie w tym rzecz i cel, by obsługa warsztatu zajmowała się wojną na wyzwiska i oskarżeniami przez sms.

Sprawę do odrębnego omówienia stanowi postępowanie pana Coobcia, który od pewnego czasu zdaje się uprawiać niezbyt przyjemny sposób konkurencji z

innymi podmiotami w branży, w tym wytoczenie jakiejś prywatnej wojenki względem fachowca z naszego warsztatu.



Pozdrwiam.
Ostatnio zmieniony Piątek, 8 Marzec 2019, 01:40 przez mbt, łącznie zmieniany 1 raz.

mbt
Posty: 29
Rejestracja: 2 lata temu
Imię: ja
Województwo: -----
Moje auto: Zamierzam kupić
Grand: Nie
Rok produkcji: 2007
LPG: Nie
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: mbt » 1 tydzień temu

Na koniec kilka fotek z naprawy tego silnika.
Blok (1).jpg
Blok (2).jpg
Blok (3).jpg
Blok (6).jpg
Blok (7).jpg
Blok.jpg
Tłok (1).jpg
Tłok (3).jpg
Wał (1).jpg
Wał (2).jpg
Wał (2bbb0.jpg
Wał (4).jpg
Załączniki
Wał (3).jpg
Tłok (3dddd).jpg

drdave
Posty: 1199
Rejestracja: 4 lata temu
Imię: dr_dave
Lokalizacja: Kielce
Województwo: Świętokrzyskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2004
LPG: Tak
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: drdave » 1 tydzień temu

Szacunek dla was, że bronicie się na forum. Są jakieś kontr argumenty. Dowody.
Do tanga trzeba dwojga.
Ciężko się nie raz dogadać.

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
austryliew
Posty: 2574
Rejestracja: 2 lata temu
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Rzeszów
Województwo: Podkarpackie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2006
LPG: Tak
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: austryliew » 1 tydzień temu

Papier / klawiatura wybiórczo wszystko przyjmie. Niestety jest kilka przypadków, które są identyczne jak tutaj, więc... ja obstawiam jednak....
Jak już kupujecie 2 kolorowe uszczelki to dokręcajcie głowice na obu kolorach. A jak nie to lepiej kupować w jednolitym kolorze, nie będzie to skutkować daltonistom w dokręcaniu śrub.

Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka


A co do coobcia - to jakbyś był uczciwy to klienci sami wystawiają efekty tych prac do internetu, a obelgi na swój temat raczej przemilaczał publicznie. Z mojego punktu widzenia, nie przeczytałem z jego strony ani jednej opinii w stylu “wojenka“, widzę raczej, że mimo wielu próśb unika opinii na temat innych. Negatywne opinie oglądam i czytam głównie od strony klienckiej.

Awatar użytkownika
RedDragon
Posty: 786
Rejestracja: 3 lata temu
Imię: Zbyszek
Lokalizacja: Warszawa
Województwo: Mazowieckie
Moje auto: Espace IV 2.0 T F4R
Grand: Nie
Rok produkcji: 2009
LPG: Tak
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: RedDragon » 1 tydzień temu

co do udzielania gwarancji, fakt, nie ma obowiązku prawnego. Ale każdy porządny rzemieślnik na swoje wykonane prace z reguły udziela gwarancji. Dobrowolnie, zapewne macaj słuszna wiarę we własne umiejętności. Jakoś do tej poy nie spotkałem sie z warsztatem , który oddając klientowi samochód, po jakiejkolwiek naprawie, pozbawia go roszczeń w przypadku wadliwej naprawy( obojętne z jakiego powodu )

Awatar użytkownika
Bartosh
Posty: 831
Rejestracja: 3 lata temu
Imię: Bartosz
Lokalizacja: Kraków
Województwo: Małopolskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2004
LPG: Nie
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: Bartosh » 1 tydzień temu

Ja od siebie mogę dodać tylko to co pisałem wcześniej... Robiłem mój piecyk u kolegi mbt na blacie aktualnie mam 301k i tatowóz śmiga bez problemów. Ok Ok dziś wysypał się altek poraz kolejny spaliła się dioda po 2 latach, ale to już nie obarczę tym kolegi mbt Haha ;-)

michail77
Posty: 11
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Michał
Lokalizacja: Szczecin
Województwo: Zachodniopomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Nie
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: michail77 » 4 dni temu

Widzę że "firma" MBT ELWIT WITKOWICE odezwała się, fajnie jak by osobnik kto to pisze mógł się podpisać, abym wiedział z KIM piszę, pracownik, pracownik na czarno ? właścicielka ???
Stronę internetową macie ładną, i tyle w temacie, gdyż reszta to oszustwo.

mbt pisze:
1 tydzień temu
Dzień dobry
Z uwagi na temat niniejszego wątku przynajmniej pośrednio odnoszący się do firmy ELWIT, przedstawiam nasze własne stanowisko. Chcielibyśmy z własnej
strony wyjaśnić zaistniałą sytuację, której interpretację pozostawiam na forum.
W pierwszej kolejności wyjaśnić należy zarzut "oszukania o VAT". Zaznaczam, po raz kolejny, co w korespondencji smsowej i telefonicznej w trakcie ustaleń
(wiadomości 16.11.18, 07.12.18) zostało zaznaczone przynajmniej dwukrotnie. obecnie firma ELWIT (funkcjonująca w miejsce MBT) rozlicza się na ryczałcie,
zatem nie jest podatnikiem VAT. Ze sposobem rozliczania poprzez ryczałt można się zapoznać na podstawie ustawy z dnia 20 listopada 1998 r. o
zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne -
http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDe ... 9981440930. Naprawdę, próbowaliśmy wytłumaczyć, że przy rozliczeniu na ryczałt nie ma
możliwości wystawienia faktury VAT, bo VAT się nie pobiera. Kwota taka nie została pobrana, tym bardziej w sposób nienależny.
Pozdrwiam.
Usługa remontu wraz z zakupem części była zamawiana na firmę, macie obowiązek wystawić fakturę VAT na żądanie kontrahenta.
Ponadto twierdzisz że nie pobrałeś VAT ??? Potem podeślę twoje pseudo wyliczenie z ujętym VAt-em na 9% - czyli stawkę jaka w ogóle w Polsce nie obowiązuje. https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-fakt ... ievatowcow
Jedziemy dalej -
mbt pisze:
1 tydzień temu

Jak wcześniej zauważono, średnia cena "rynkowa" remontu tego typu silnika wynosi ok. 12 000zł, natomiast zwracam uwagę, że podchodząc indywidualnie do
klienta i jego oczekiwań staramy się dawać możliwość przeprowadzenia remontu w niższej cenie. Nie obejmuje to jednak zewnętrznego odświeżania silnika.
Przecież nie w tym też cel, aby cały słupek wymalować, by lśnił na srebrno, jeżeli regeneracja wału i wymiana panewek nie będzie wykonana prawidłowo.
Jak wcześniej zauważono, średnia cena "rynkowa" remontu tego typu silnika wynosi ok. 12 000zł,
Lol nieźle, czyli nawet wał nie jest wsadzony nowy jak w umowie, tylko regenerowany, albo może jedynie wyszkiełkowany aby świecił jak nowy...
mbt pisze:
1 tydzień temu
Cała sytuacja z naprawą faktycznie wyglądała tak, że pracownik zaoferował własny blok silnika, który naprawiał, ze względu na stan bloku klienta, który miał być
objęty generalką, natomiast prezentował się jak na niżej załączonych zdjęciach - przedstawiamy dokumentację zdjęciową z naprawy wykonywanej na silniku
klienta i dokonywane uzgodnienia.
Czyli ten "niby pracownik" wsadził do VQ35DE dwa bloki silnika ???? Niezły magik, przecież sprawny blok był w umowie, nie dodając że napisałeś że umowa obejmuje "nowy blok" ...
mbt pisze:
1 tydzień temu
Zwracam również uwagę, że teflonowane są w warsztacie ścianki tłoków, a nie ich denka - zgodnie ze zdjęciem poglądowym poniżej.
40.jpg
Również w kwestii "różnokolorowych uszczelek" - przedstawiam poniżej zestaw uszczelek firmy PAYEN, jakie zastosowano w omawianym silniku i uprzejmie
W umowie Dwa razy wymieniłeś teflonowanie ścianek i denek tłoka, a nawet panewek, czyli kolejna usługa wyssana z palca - jaką metodą, jaką grubość i w jakiej temperaturze była nakładana ta warstwa teflonu ?? Teraz jestem przekonany że cały zestaw tłok-korbowód jest pryśnięty sprayem w kolorze szarym, zwłaszcza że twój warsztacik mieści się w przydomowym garażyku, a mit o kilku siedzibach można wsadzić między bajki...
mbt pisze:
1 tydzień temu
W kwestii gwarancji uprzejmie wyjaśniam, że przepisy prawne nie nakładają na sprzedawcę bądź usługodawcę obowiązku udzielenia gwarancji, charakter jej
udzielenia jest dobrowolny. Gwarancja ustanawiana jest w drodze dobrowolnej umowy bądź oświadczenia, stanowi więc wyłącznie dodatkowe uprawnienie
Większość firm sprzedające silniki po generalnych remontach udzielają gwarancji na 12 miesięcy lub limit kilometrów, silniki od nich są umyte... każda szanująca się firma ma coś takiego jak myjka do części, jak można składać tak usyfiałe elementy...

mbt pisze:
1 tydzień temu
W tym przypadku, klient bez przedstawienia chociażby zdjęć zgłaszanych wad, nie mówiąc już o udostępnieniu całego silnika celem właściwego rozpoznania
reklamacji, czy faktycznie jakakolwiek wada uniemożliwiająca jego funkcjonowanie wystąpiła, żąda niezwłocznego zwrotu całości pieniędzy, na podstawie
Dwukrotnie prosiłem o wypełnienie nadesłanie specyfikacji - co zostało wykonane z umowy pisemnej, jakie części z numerami OEM wymienione...
Nie doczekałem się odpowiedzi, czyli domniemam że g..no zostało zrobione szanowny Panie fachowcu, pracowniku, właścicielu czy kto tam ze mną pisze. Nie podejmę się montażu silnika na podstawie następujących faktów -
1) tajemniczo większość silników które "remontujesz" rozlatują się po paru tysiącach km...
2) nie potrafisz wypełnić specyfikacji co zostało wykonane z umowy...
3) nie odważysz się udzielić gwarancji na swoją "pracę"...

mbt pisze:
1 tydzień temu
za to jak przyznaje, już dokonał pewnych ingerencji, wobec czego nie możemy także stwierdzić, czy
obluzowanie śrub nie nastąpiło w trakcie jego "inspekcji". Jednocześnie na zarzut "unikania kontaktu z klientem", zwracam uwagę,
że odpowiedzi sms czy msg były tez wielokrotnie, stale udzielane cały czas w toku ustaleń, oraz w próbie wyjaśnienia sprawy już po odbiorze silnika, kontakt był
stale utrzymywany, przynajmiej do momentu przejścia na drogę pism pocztowych. Na każde wniesione pismo terminowo została przesłana rzetelna odpowiedź
Jeżeli zdjęcie folii z palety zrobienie kilku zdjęć to jest pewna ingerencja, to pozostawiam to bez komentarza...
Tak samo kontakt z klientem na poziomie rozmów ze schizofrenikiem - nie odbieranie telefonów, tekst w stylu "spieprzaj nic ci nie oddam", "nie jestem pracownikiem tylko osobą fizyczną, daj mi spokój bo podam cię do sądu"
Pewnie niejedna firma by chciała takiego pracownika do działu PR.

mbt pisze:
1 tydzień temu
Sprawę do odrębnego omówienia stanowi postępowanie pana Coobcia, który od pewnego czasu zdaje się uprawiać niezbyt przyjemny sposób konkurencji z

innymi podmiotami w branży, w tym wytoczenie jakiejś prywatnej wojenki względem fachowca z naszego warsztatu.
Pozdrwiam.
No właśnie, czemu do tego nieprzyjemnego pana Coobcia nie wysłałem silnika, na mapie google bez problemu można znaleźć jego firmę, nie boi się opinii klientów - każdy może wyrazić poziom zadowolenia z jego usług, co jest wyznacznikiem rzetelności firmy w dzisiejszych czasach, wiem że nie klepie zleceń po nocach w przydomowej szopie, nie oszukuje klientów, i bez problemu wystawi fakturę VAT.

Co jeszcze pragnę dodać od siebie jak już rozwinęliśmy konflikt na forum - gdzieś się chwalisz że robisz w ciągu miesiąca kilkanaście remontów tych silników, a ja mam rachunek nr. 8/2018 - czyli aż 8 silników w roku czy reszta na lewo ??? Skarbówka się tym zainteresuje.
Co dalej - potem na spokojnie wkleję "kwiatki" jakie mi podsyłałeś - czy masz zamontować 3 uszczelki pod jedną głowicę, pytania o ile masz splanować głowice, no i najlepsze z etapu tekstów jakie dostawałem po otrzymaniu tego pseudo rachunku, gdy zobaczyłem że padłem ofiarą oszusta, aby każdy kto przeglądał wątek wiedział gdzie NIE dawać silnika do remontu.

michail77
Posty: 11
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Michał
Lokalizacja: Szczecin
Województwo: Zachodniopomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Nie
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: michail77 » 2 dni temu

Przepraszam za rozciąganie tematu, mam nadzieję że moderator jeszcze nie wywali tematu do kosza.
Dodaję zrzuty ekranu z uzgodnień cenowych z firmą MBT Elwit - jak zwał tak zwał. Pewnie zaraz znowu zmienią nazwę aby móc ludzi w jajo robić.

Obrazek

Pierwszą cenę MBT ELWITpodawał jako pełna cena generalki na ori częściach włącznie z wyjęciem i wsadzeniem silnika, w swojej odpowiedzi podali informację wybiórczo.

Obrazek

Obrazek

Tutaj w uzgodnieniach MBT zaznacza że jak podeślę stary dół to wszystko składa na nowym bloku od siebie...
do tego ceny nowych wałów Nissan i Enginetech

Obrazek
Obrazek

Cena z jego blokiem i nowym wałem 4900...

Obrazek



Finalne uzgodnienie ceny na 6300 gdzie MBT ELWIT KĘTY WITKOWICE opisuje co to nie zrobi w silniku.
Ponadto zapytałem jaką warstwę dają na Denko Tłoka, odpisali że teflon. Gdzieś widocznie coś wyczytał ale nie wiedział jeszcze "co się z czym je", i pisał farmazony, o teflonowaniu denka i ścianek tłoka wspominał dwa razy że to wykona, pewnie w trakcie sporu się dokształcił w internecie i teraz mądrale zgrywa, a realnie tłok i panewki jest pewnie pryśnięte cynkiem w sprayu.


Obrazek

i potwierdzenie adresu wysyłki.


Jeszcze zrzuty ekranu z miłej konwersacji z "warsztatem" który raz twierdzi że jest osobą fizyczną drugi raz właścicielką, schizofrenia albo coś "biorą", do tego w rozpisce podatek 10%, żenada.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czy śruby głowic i korbowodów można montować ponownie jeżeli silnik miał już większy przebieg i poszła uszczelka razem z blokiem ???
MBT Witkowice twierdzi że tak.
Ponadto jak wygląda procedura dotarcia silnika VQ35DE ??
Czy w tak spasowanym silniku powinna ona występować ?
W rozspisce jaką otrzymałem z warsztatu jest to wielce skomplikowana procedura z kilkoma wymianami oleju...

bergman
Posty: 1287
Rejestracja: 3 lata temu
Imię: Marcin
Lokalizacja: Płock
Województwo: Mazowieckie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Nie
Rok produkcji: 2010
LPG: Tak
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: bergman » 2 dni temu

Zastanawia mnie trzecie zdanie w pierwszym zrzucie ekranu. Czy ktoś potwierdzi, że clipem można sprawdzić naciągnięcie rozrządu? Ja wątpię, nigdzie nie widziałem takiego parametru. Przecież tam jest zwykły napinacz hydrauliczny i on się sam podstawia.

Awatar użytkownika
austryliew
Posty: 2574
Rejestracja: 2 lata temu
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Rzeszów
Województwo: Podkarpackie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2006
LPG: Tak
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: austryliew » 2 dni temu

Czujniki wałków pokazują odchyłki na wałkach. Jeśli bardzo będą się różnić od siebie (czy też odbiegać od 0) to ja bym stawiał na rozciągnięty łańcuch, którego napinacz nie jest w stanie naciągnąć lub też padnięty sam napinacz. Z tego co się orientuje to napinacze lubiały czasami wyzionąć ducha, i tyrkały sobie. To teoria, praktyka, to już trzeba rozmawiać z osobami, które takie przypadki przerabiały.
U mnie drga z 0 na +1 lub czasami -1 stopień raz na jakiś czas. Nie wiem czy to jest w normie, czy napinacz, czy łańcuch.
Stawiam, że taka odchyłka to jest w normie. Sam napinacz nie jest w stanie idealnie trzymać naciągu i sam pracuje przy zmianie obciążenia czy to altka czy klimatyzacji.

Z tych rewelacji mnie natomiast ciekawią informacje z serii opadające tuleje. Pierwsze słyszę. Jednak wiadomo, że to możliwe, jak tłok stanie dęba i pociągnie ze sobą wszystko. A tak to jakoś nie słyszałem. Ale może....
Co do magistrali olejowych to wiadomix - olanie serwisu pociąga za sobą konsekwencje. Nie głupim rozwiązaniem jest stosowanie co jakiś czas płukanki.

Awatar użytkownika
austryliew
Posty: 2574
Rejestracja: 2 lata temu
Imię: Tomasz
Lokalizacja: Rzeszów
Województwo: Podkarpackie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2006
LPG: Tak
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: austryliew » 2 dni temu

michail77 pisze:
2 dni temu
Czy śruby głowic i korbowodów można montować ponownie jeżeli silnik miał już większy przebieg i poszła uszczelka razem z blokiem ???
MBT Witkowice twierdzi że tak.
Ponadto jak wygląda procedura dotarcia silnika VQ35DE ??
Czy w tak spasowanym silniku powinna ona występować ?
W rozspisce jaką otrzymałem z warsztatu jest to wielce skomplikowana procedura z kilkoma wymianami oleju...
Śruby głowic na 100% nowe muszą być. Są jednorazowego użytku. (nie będę dumał nad tym, że ktoś zakręcił głowicę momentami i za chwilę ją rozkręciło, bo zostawił w środku kombinerki), te śruby się po prostu rozciągają.
Co do korbowodów to tutaj ci nie pomogę.

Docieranie? No choćby na ostatnich filmach z reaktywacji FX45 ala FX48 kręcą tym chwilę jak jeszcze silnik na zewnątrz. Później silnik odpał i do zagrzania i olej do spuszczenia. Później zmiana oleju po 1000 km. W między czasie bez pałowania. Po 1000 km już luźniej z pedałem gazu można się obchodzić. Ale to nie tylko informacje w ramach tego silnika. W wielu BMW i pewnie innych czy to rzędówkach czy to Vkach jest identycznie.
Stawiam, że tak ci napisali. Jeśli nie bardziej zamotane. Akurat po takim remoncie był ze 3 razy po 1000 km olej spuszczał i jeździł delikatnie co nie znaczy, że do 2 tys. Jeździsz bez przeciążania silnika, ale różne zakresy obrotów, raz wyższe raz średnie najmniej tych niskich.

michail77
Posty: 11
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Michał
Lokalizacja: Szczecin
Województwo: Zachodniopomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Nie
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: michail77 » 2 dni temu

austryliew pisze:
2 dni temu

Śruby głowic na 100% nowe muszą być. Są jednorazowego użytku. (nie będę dumał nad tym, że ktoś zakręcił głowicę momentami i za chwilę ją rozkręciło, bo zostawił w środku kombinerki), te śruby się po prostu rozciągają.
Co do korbowodów to tutaj ci nie pomogę.
Z MBT był zdziwiony że starych śrub mu nie wysłałem, że ich nie trzeba wymieniać...
Ponadto nie wiem czy tam załączyłem jego pytanie czy pod głowicę 3 uszczelki wkładać, czy drugą planować o 2mm i będę miał tuning z miejsca...

michail77
Posty: 11
Rejestracja: 6 miesięcy temu
Imię: Michał
Lokalizacja: Szczecin
Województwo: Zachodniopomorskie
Moje auto: Espace IV 3.5 V6 24V V4Y
Grand: Tak
Rok produkcji: 2003
LPG: Nie
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: michail77 » 2 dni temu

I do ilu ząbków napinacz jest ok ? W moim przed wysyłką jak sprawdzałem to był 4-5 ząbek.
I taki został wsadzony bo jest podobno ok.

Awatar użytkownika
Daroot
Posty: 1704
Rejestracja: 2 lata temu
Imię: Darek
Lokalizacja: Olsztyn
Województwo: Warminsko-mazurskie
Moje auto: Espace IV 3.0 V6 24V dCi P9X
Grand: Tak
Rok produkcji: 2006
LPG: Nie
Kontakt:

Re: Remont V4Y u "fachofca"

Post autor: Daroot » 2 dni temu

Ten napinacz ma 8 lub 10 ząbków.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości